Bookomaniaczki podróże literackie

Michael Punke, „Zjawa”

Zjawa2Hugh Glass – amerykański traper i podróżnik – żył na przełomie XVIII i XIX wieku, o jego życiu wiadomo niewiele, wydarzenia historyczne mieszają się bowiem z opowieściami z pogranicza legend i mitów. Faktem jest to, że w 1923 roku 36-letni Glass zaciągnął się do oddziału formowanego przez Kompanię Futrzarską Gór Skalistych, by wziąć udział w wyprawie łowieckiej i podczas zwiadu został poważnie ranny w starciu z niedźwiedzicą grizzly. Jego obrażenia były na tyle poważne, że dowódca grupy podjął decyzję o pozostawieniu rannego trapera pod opieką dwóch towarzyszy, którzy mieli doglądać umierającego, a po wyzionięciu przez nieszczęśnika ducha, mieli zapewnić mu pochówek i dołączyć do oddziału.

Jego towarzysze niedoli postanowili jednak nie czekać na śmierć Glassa i pozostawili go na pastwę losu, ograbiwszy uprzednio ze wszystkiego (na co bowiem nieboszczykowi jakiekolwiek dobra doczesne?). Wola przetrwania i chęć dokonania zemsty na towarzyszach były jednak tak potężne, że Glass – resztami sił – wyruszył w mozolną drogę. Pozostawiony samemu sobie, bez jakiegokolwiek ekwipunku, targany falami gniewu, postanowił, że przetrwa. I zemści się.

Ranny mężczyzna obserwował prześwit między drzewami, w którym zniknęli tamci. Miotał nim gniew, pochłaniał go niczym ogień igliwie sosny. Niczego na świecie nie pragnął teraz bardziej, niż chwycić ich obu za gardła i zadusić na śmierć. […] Zebrawszy wszystkie siły, przewrócił się ciężko na brzuch. Czuł, jak jeden ze szwów pęka, a świeża krew zalewa mu plecy. Ból był jednak niczym w porównaniu z napływem kolejnej fali gniewu. Hugh Glass zaczął się czołgać.[1]

 

Michael Punke w swym pisarskim debiucie skupił się na tym epizodzie z życia Glassa. „Zjawa” powiada o żmudnej,Zjawa1 pełnej krwi, potu, łez i bólu drodze trapera poprzez dzikie ostępy amerykańskiej puszczy. Robi to w sposób prosty, surowy, pozbawiony patosu – jak proste i surowe było życie w epoce traperów. W dziczy nie było miejsca na zastanawianie się, nie było czasu na sentymenty, aby przeżyć, trzeba było działać. I to wszystko mamy w „Zjawie”. Prostym, opisowym, pozbawionym emocji językiem autor opisuje wędrówkę Glassa, przerywając ją od czasu do czasu retrospekcyjnymi wstawkami przybliżającymi dzieje ważniejszych postaci (Hugh Glass, kapitan Andrew Henry, John Fitzgerald, Jim Bridger) oraz majestatycznymi opisami amerykańskiej przyrody, czyniąc z niej niejako jednego z bohaterów. Taki obiektywny styl pozwala czytelnikowi wypracować własne zdanie o bohaterach, chociaż nie ukrywam – postać Fitzgeralda nie wzbudzała we mnie żadnych pozytywnych emocji i z całych sił kibicowałam Glassowi w jego dążeniu do ukarania byłego kompana za zdradę i niehonorowe postępowanie.

Lektura „Zjawy” umożliwia czytelnikowi podróż w czasie. W tej opartej na motywach historycznych powieści znajdziemy: Dziki Zachód, nieustraszonych traperów przedzierających się przez dziewiczą dzicz w poszukiwaniu lepszego życia, zmagania przybyszów z rdzennymi mieszkańcami Ameryki, niewiarygodną chęć przetrwania i dążenie do zemsty stanowiące siłę, dzięki której człowiek niemal dosłownie powstaje z martwych. To rewelacyjna opowieść o woli życia i dążeniu do zemsty. Taką historię mogli opowiadać sobie XIX-wieczni traperzy podczas wielu nocy spędzonych przy ognisku w trakcie swych łowieckich wypraw.

Kilka dni temu do kin weszła ekranizacja powieści, którą wyreżyserował Alejandro González Iñárritu (polecam nie tylko „Zjawę”, ale też inne jego filmy). Mam nadzieję, że w tym roku Leonardo DiCaprio otrzyma w końcu Oscara – Hugh Glass w jego interpretacji jest naprawdę przerażający. Tak mógłby wyglądać prawdziwy Glass po miesiącach tułaczki – wygłodzony, wyniszczony, milczący, mający żądzę mordu w oczach. I książka i film warte są polecenia.

***

Autor: Michael Punke

Tytuł/Tytuł oryginału: Zjawa/The Revenant

Tłumaczenie: Przemysław Hejmej

Ilość stron: 296

Miejsce i rok wydania: Katowice 2016

Wydawnictwo: Sonia Draga

 

[1] M. Punke, Zjawa, Katowice 2016, s. 13.

12 comments on “Michael Punke, „Zjawa”

  1. MK
    Luty 9, 2016

    Przeczytałam w zeszłym tygodniu. Mam kłopot z określeniem, jaki to gatunek literacki. Przypomina wyjątkowo suchy reportaż, żadnych prawie ozdobników. Tak jakby zebrane relacje o tej istniejącej w realu postaci. Mimo to większą estymą darzę takie potraktowanie tematu (może być nudno, byle zgodnie z prawdziwymi wydarzeniami), niż supermegakreatywność hollywoodzkich scenarzystów Zjawy, czary mary z synem, jakby obcy chłopiec nie wystarczył. A kiedy jeszcze w sieci pokazali, jak reżyser nakradł scen z filmów Tarkowskiego, to stwierdziłam, że nie obejrzę tego🙂
    Brawo, Punke! Niech żyje zwykła niezwykłość🙂

    • Agnieszka
      Luty 13, 2016

      My widzieliśmy najpierw film, potem – przypadkiem – trafiłam na książkę. Pierwowzór bardziej mi się spodobał niż jego ekranizacja🙂 Film jest niesamowity wizualnie – bardzo lubię takie klimaty. Natomiast sposób narracji w książce to jest to, co mnie w niej urzekło. Takie zwykłe-niezwykłe przedstawienie tematu właśnie. „Zjawa” trafi na półkę obok „Braci Sisters”, „Prawdziwego męstwa” i reszty książek lubianych bardziej niż inne – jak już taka półka powstanie🙂 a z książek w podobnych klimatach – Czwarta strona na dniach wypuszcza „Dziewczynę z rewolwerem”: fabularyzowaną (o ile się nie mylę) historię Constance Kopp – pierwszej kobiety szeryfa (http://czwartastrona.pl/ksiazki/dziewczyna-z-rewolwerem/)🙂

      • monikakarpowicz
        Luty 14, 2016

        Właśnie te wizualne strony filmu trochę mnie kusiły, kiedy w kinie widziałam trailer. Ale już nie kuszą, zostałam wyleczona🙂 A Punke ok, żeby wszyscy autorzy z USA zachowywali taką wstrzemięźliwość w stylu, byłoby dobrze🙂

      • Agnieszka
        Luty 15, 2016

        Wtedy świat byłby prawie idealny🙂

  2. Oko na kulturę
    Luty 10, 2016

    Tak mam ochotę iść na ten film, a wybieram się jak sójka za morze. I zauważyłam dziwną przypadłość, że gdy gra Leo, jakoś nigdy nie ciągnie mnie do literackiego pierwowzoru😉

    • Agnieszka
      Luty 13, 2016

      Więc najpierw przeczytaj książkę, potem dopiero na film się wybierz🙂 sporo stracisz, jeśli odpuścisz tę lekturę, serio serio🙂

  3. Krystian Furga
    Luty 17, 2016

    Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że jest książka. Zainteresowałaś mnie🙂

    • Agnieszka
      Luty 18, 2016

      Też nie wiedziałam, póki nie znalazłam – przypadkiem – książki na sklepowej półce🙂 Zdecydowanie warta jest przeczytania

  4. mało oryginalna
    Luty 28, 2016

    Widziałam film i jestem wniebowzięta… Więc teraz muszę sięgnąć po książkę !😀

  5. chmurykultury
    Marzec 23, 2016

    Jestem totalną ignorantką, bo nie miałam pojęcia, że jest też książka!

    • Agnieszka
      Marzec 23, 2016

      Ja też nie miałam pojęcia – póki nie zauważyłam książki na półce w Empiku🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: