Bookomaniaczki podróże literackie

Edgar Lawrence Doctorow, „Mnóstwo czasu”

mnostwo_czasuE. L. Doctorow uznawany jest za jednego z najlepszych żyjących pisarzy amerykańskich. Debiutował w 1960 roku powieścią „Witajcie w Ciężkich Czasach”, za słynny „Marsz” otrzymał nominację do nagrody Pulitzera. Nazwisko autora obijało mi się od czasu do czasu o uszy, kilka jego książek mam na liście „koniecznie przeczytać jeszcze w tym życiu”, niestety, jak dotąd nie dane mi było poznać żadnej z wypisanych pozycji. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że całkiem niedawno miałam przyjemność widzieć jedną z ekranizacji prozy Doctorowa – „Ragtime” w reżyserii M. Formana. „Mnóstwo czasu” jest więc moim pierwszy spotkaniem z twórczością tegoż autora. Myślę, że wyszło mi to na dobre – zebrane tu opowiadania stanowią poniekąd przekrój jego dotychczasowego dorobku i zachęciły mnie do zmierzenia się z tytułami z „mojej” listy.

„Mnóstwo czasu” to zbiór dwunastu opowiadań powstałych w różnych okresach twórczości Doctorowa, wydany przez Świat Książki w serii Mistrzowie Prozy, prezentującej wybitne osiągnięcia współczesnej XX- i XIX-wiecznej literatury światowej. Jak pisze sam autor we wstępie, opowiadania w żaden sposób nie są ze sobą powiązane, jednakże w trakcie lektury możemy dostrzec jeden motyw, łączący wszystkich bohaterów. Każdy z nich w pewnym momencie życia musi podjąć decyzję, wywołaną chęcią zerwania ze schematami, w których tkwią i zmiany dotychczasowej sytuacji życiowej.


Dlaczego szanowany pracownik kancelarii, typowy przedstawiciel amerykańskiej klasy średniej, postanawia z dnia na dzień zrezygnować z wygodnego życia, opuścić rodzinę, żywić się odpadkami ze śmietników, ukrywać się na poddaszu własnego garażu i potajemnie obserwować porzuconych bez słowa bliskich? Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Jeśli nie, to co spowodowało, że młody pracownik restauracji ożenił się z nieznaną imigrantką, byleby umożliwić jej przyjazd (pieniądze?). Jaka naprawdę była historia Jolene (to było moje pierwsze skojarzenie z tym tytułem), głównej bohaterki kolejnego opowiadania, przedstawiającego nam zagmatwane losy tej kobiety? Gdzie zaciera się granica między wydarzeniami rzeczywistymi a tymi podkolorowanymi, stworzonymi po to, by ubarwić monotonne życie? Co dzieje się w głowie członka sekty, kiedy okazuje się, że duchowy przywódca nie może zaoferować mu wsparcia i rozwiać targających nim wątpliwości? Jak to możliwe, że zwykły mechanik tworzy sektę i staje się guru setek ludzi? Nigdy nie rozumiałam mechanizmów, które z rozsądnych skądinąd ludzi robią bezmózgich, przyjmujących każde słowo za pewnik, wyznawców tego czy innego „proroka”, i opowiadanie „Walter John Harmon” mnie w tym niezrozumieniu utwierdziło. Różnorodność podejmowanych przez Doctorowa wątków jest doprawdy zaskakująca. Za każdym razem musimy na nowo poznawać przedstawiany świat i orientować się w skrawkach otrzymywanych informacji. Akcja opowiadań rozsiana jest bowiem po całym kraju, sięga nawet Europy, czas obejmuje okres od XIX wieku do nieodległej przyszłości.

Nie zawsze (lub też nawet w większości przypadków) rozumiemy postępowanie bohaterów Doctorowa. Nie wiemy, co nimi powodowało i dokąd podjęte decyzje ich zaprowadzą. Jedni postanowili zmienić coś w swojej egzystencji, znudzeni dotychczasową sytuacją, inni przed czymś uciekają, jeszcze inni wracają, aby ich życie zatoczyło pełen krąg. Wiele kwestii pozostaje w sferze naszych domysłów, wiele szczegółów musimy sami uzupełnić – taki jest bowiem charakter opowiadania, wycinka rzeczywistości, ulotnej chwili zapisanej na kartce papieru. Doctorow ze znawstwem wychwytuje te pozornie nic nieznaczące momenty i tworzy z nich niejednoznaczne, wymagające od czytelnika wysiłku, teksty podejmujące jedno z najstarszych zagadnień, z jakimi zmaga się człowiek: odwiecznego pytania o sens. „Mnóstwo czasu” to bardzo dobra lektura dla każdego, kto lubi wysnuwać domysły na marginesie lektury, kto czasem chciałby zmierzyć się z tekstem niedosłownym. Zbiór ten może również stanowić bardzo dobre wprowadzenie dla tych, którzy chcieliby poznać twórczość Doctorowa – ja zamierzam właśnie tak uczynić.

***
Autor: Edgar Lawrence Doctorow
Tytuł/Tytuł oryginału: Mnóstwo czasu/All the Time in the World
Tłumaczenie: Dorota Kozińska
Ilość stron: 304
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2013
Wydawnictwo: Świat Książki

Tekst został napisany dla portalu

leidis

Reklamy

6 comments on “Edgar Lawrence Doctorow, „Mnóstwo czasu”

  1. Bombeletta
    Marzec 28, 2014

    Wstyd się przyznać, ale w ogóle nie znam twórczości Doctorowa – koniecznie muszę nadrobić 🙂

    • Agnieszka
      Marzec 29, 2014

      I lista książek „do nadrobienia” wydłuża się o kolejne tytuły 🙂

      • Bombeletta
        Marzec 29, 2014

        Nawet o tym nie chciałam wspominać 😀

  2. tommyknocker
    Marzec 30, 2014

    Już od pewnego czasu interesuje mnie seria „Mistrzowie prozy”.. Twórczości Doctorowa nie znam, może więc warto zapoznać się z jego opowiadaniami…
    pozdrawiam

    • Agnieszka
      Marzec 30, 2014

      Zazwyczaj zbiór opowiadań stanowi dobry wstęp do poznania pozostałych utworów – przynajmniej mnie to zmobilizowało do poznania wcześniejszych tekstów Doctorowa.

  3. Marta Marple
    Kwiecień 1, 2014

    Nie przepadam za tą tematykę, więc grzecznie podziękuję. 🙂

    shelf-of-books.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: