Bookomaniaczki podróże literackie

Simon Mawer, „Kobieta, która spadła z nieba”

simonMawer„Kobieta, która spadła z nieba” to kolejna książka nawiązująca do czasów II wojny światowej, jaką dane mi było czytać. W przeciwieństwie do „Dziewczyn atomowych” – non-fiction Denise Kiernan, powieść Mawera to fikcja osadzona w historycznych realiach. Bardzo ładna okładka przyciąga oko i potrafi zachęcić do lektury, od której raczej z własnej woli się nie oderwiemy…

Największym marzeniem Mariane Sutro jest powrót do Francji. Niestety, wojenna zawierucha skutecznie uniemożliwia jej pobyt w okupowanym przez Niemców kraju. Kiedy jednak pojawia się szansa na spełnienie marzeń, bohaterka nie waha się ani chwili. Brytyjski wywiad daje jej możliwość wyjazdu do ukochanej ojczyzny. Wszystko, co dziewczyna musi zrobić, to ukończyć specjalistyczne szkolenie. Wtedy – jako agentka – zostanie wysłana z misją do Francji.

Zdeterminowana, by osiągnąć cel, Sutro przyjmuje składaną jej ofertę. Porzuca dotychczasowe życie, odcina się od znajomych, rodziny i udaje się do Szkocji, gdzie przechodzi intensywny trening. Poznaje arkana pracy szpiega, uczy się zabijać na różne sposoby, bezszelestnie podchodzić wroga, planować zrzuty, kłamać jak z nut, zapamiętuje najmniejszy nawet szczegół z życia każdej ze swych nowych tożsamości: Anne Marie Laroche, Laurence Follette… Wreszcie, po tygodniach morderczych ćwiczeń, już jako Alice, pewnej nocy wyskakuje przez otwór w podłodze samolotu, aby pomagać francuskiemu ruchowi oporu w walce z okupantem. Odtąd życie w ciągłym napięciu, konieczność tkania sieci przemyślnych kłamstw, obawa o własne bezpieczeństwo, gotowość do obrony w każdej chwili staną się jej codziennością.

Przekazywanie wiadomości, kontaktowanie się z łącznikami, zbieranie informacji stanowią wprowadzenie do realizacji właściwego planu. Alice ma bowiem do wykonania dwa ważniejsze zadania – musi zlokalizować ocalałą z zasadzki agentkę i zorganizować jej ucieczkę, a także namówić do wyjazdu z Francji wybitnego fizyka. To drugie zadanie wywołuje wiele wspomnień, ponieważ okazuje się, iż ów fizyk jest bliskim przyjacielem brata Mariane, oraz – co być może ważniejsze – jej pierwszą młodzieńczą miłością. Akcję właściwą przeplatają wspomnienia dziewczyny i retrospekcje związane z Clementem oraz jej wyobrażenia nadchodzącego spotkania. Jak ono będzie wyglądało? Czy on ją kocha? Czy rzeczywistość pokryje się z dziewczęcymi, wyidealizowanymi, marzeniami? Niemal od samego początku pojawia się również postać Benoita – młodego Francuza, który również jest agentem i zostaje zrzucony w tym samym czasie, co Alice. To on dzieli z bohaterką trudy szkoleń i wykonywanej misji, to przed nim nie musi ukrywać swego prawdziwego oblicza, towarzyszącego jej strachu i wątpliwości. Którego z nich wybierze Mariane?

Okładkowy „płomienny romans” to – na szczęście – wyrażenie nieco na wyrost. Brak dominującego wątku miłosnego sprawia, że nie jest to typowe romansidło, a ciekawa powieść, przedstawiająca życie w okupowanej Francji i działania ruchu oporu wymierzone w okupanta. Może i postać głównej bohaterki wydaje się nieco zbyt wyidealizowana i nierealna, ale tak naprawdę nie wiadomo, do czego człowiek jest zdolny, by zrealizować swoje marzenia w czasach bezpośredniego zagrożenia życia. Poza tym, to fikcja, więc nie wszystko musi być realistyczne 🙂

Książka Simona Mawera potrafi wciągnąć. Losy niespełna dwudziestoletniej Mariane pochłaniają nas do tego stopnia, że nim się orientujemy, docieramy do ostatniej strony i pozostajemy w stanie niezaspokojonej ciekawości, ponieważ autor zakończenie historii postanowił zachować dla siebie. „Kobieta, która spadła z nieba” to powieść warta polecenia. Podejmuje wątek czynnego udziału kobiet w II wojnie światowej, dotyka tematu wyścigu w konstrukcji bomby atomowej, pokazuje młodych ludzi zmuszonych do błyskawicznego dorastania i podejmowania decyzji o życiu lub śmierci. Mariane całkowicie oddała się sprawie, gotowa była poświęcić za nią życie, za wszelką cenę chciała oddać ojczyźnie przysługę. W trakcie lektury dręczyło mnie pytanie o prawdziwy cel, w jakim została zwerbowana – swoją teorię pozostawię jednak dla siebie, aby nie psuć przyjemności czytelnikom.

 ***

Autor: Simon Mawer

Tytuł/Tytuł oryginału: Kobieta, która spadła z nieba/The Girl Who Fell from the Sky

Tłumaczenie: Adriana Celińska

Ilość stron: 398

Miejsce i rok wydania: Kraków 2013

Wydawnictwo: Znak

Tekst został napisany dla portalu

leidis

Advertisements

10 comments on “Simon Mawer, „Kobieta, która spadła z nieba”

  1. Tigerlily
    Październik 30, 2013

    Temat interesujący i uff, że to nie jest „płomienny romans”. Pominę wyświechtane stwierdzenie, że wpisuję na listę i napiszę, że jeśli mi się nawinie w jakiejś bibliotece, to zgarnę 🙂

    • missfeather
      Październik 30, 2013

      Całkiem przyjemna powieść, która jeszcze trochę „pochodzi” za czytelnikiem po przeczytaniu 🙂
      Jak dorwiesz i przeczytaj, daj znać – wyłuszczę Ci moją teorię dotyczącą głównej bohaterki 🙂

      • Tigerlily
        Październik 30, 2013

        Jak tylko przeczytam, na pewno wspomnę o niej na blogu 🙂

      • missfeather
        Październik 30, 2013

        Czekam niecierpliwie, bo ta kwestia nie daje mi spokoju 🙂

      • Tigerlily
        Październik 30, 2013

        Podsycasz moją ciekawość. Wypożyczę zatem szybciej niż zamierzałam 🙂

      • missfeather
        Październik 30, 2013

        Can’t wait! 🙂

  2. miqaisonfire
    Listopad 4, 2013

    Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę! 🙂

  3. tommyknocker
    Listopad 6, 2013

    Okładka i tytuł rzeczywiście przyciągają uwagę. Będę miał tę książkę na oku 🙂

    • missfeather
      Listopad 6, 2013

      Książka z kategorii „babska”, ale biorąc pod uwagę fakt, że nie jestem wielką fanką tego typu powieści, ta – o dziwo – przypadła mi do gustu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: